Sezon na moje kochane fiołki się zaczął, więc ruszyłam na zbiory 😛

Miały być kandyzowane ale jakoś tak z powodu własnego błędu wyszła galaretka z Fiołków ^_^.

Zapach jest nieziemski!

A smak taki słodki i przyjemny ^_^

Co ja tam wrzuciłam?

A mianowicie cukier jedną chochlę , jedną chochlę wody, i łyżkę miodu. Rozpuściłam wszystko i zagotowałam.

Dorzuciłam fiołków(ja całe kwiatki (bez łodyg) ale można same płatki, wtedy będzie mniej czuć te fiołki pomiędzy zębami :P), zostawiłam na ponad godzinę. Potem trochę jeszcze dolałam wody (około jeszcze jedną chochlę) dodałam jedną całą cytrynę i żelatynę (osobiście za dużo widzę że dałam, ale co tam 😛 nie mam wagi ^_-) Radzę według opakowania się kierować.

Jeszcze przez chwilkę zostawiłam do ostudzenia. Potem przelałam w słoiczek i tyle.

Galaretkę zrobiłam wczoraj wieczorem, dzisiaj już była gotowa. Jest naprawdę smaczna  ^_^. Ale będę ja traktować jako dodatek do deserów.

^_^

Pozdrawiam was gorąco!

 

Reklamy