Od paru dni siedzę w pewnym miejscu i maluje obrazy na ścianach.

Zwie się Tortuga.

Jak na razie zdołałam popsuć ścianę i jedno miejsce.

Tak wygląda moja popełniona zbrodnia. ^_^

Zdjęcia są kiepskiej jakości (z telefonu).

Jeszcze czeka mnie sporo roboty, ale jak na razie bawię się wyśmienicie ^_^

Sporo wypitej kawy i relaks, plus totalne wyświnianie się  farbami (ubrania są już spisane na straty 😛 ).

Czyli to co Ivonka lubi najbardziej  ^_^

Kolory takie jak zażyczył sobie pan Michał I.

 

Reklamy